Jak Michał nie został dziennikarzem czyli portal internetowy nie podlega rejestracji

Postanowieniem z dnia 31 czerwca 2011 r. Sąd Okręgowy w Warszawie VII Wydział Cywilny Rejestrowy, odmówił wpisowi mojego bloga w rejestrze dzienników i czasopism. Takiego rozstrzygnięcia się spodziewałem i uważam je za jak najbardziej słuszne.

Sam Sąd Okręgowy na swojej stronie wskazuje, że:

rejestracja stron i portali internetowych jest dokonywana, jeżeli spełnia przesłanki określone w art. 7 ust. 2 pkt. 2 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. Prawo Prasowe (Dz. U. Nr 5 poz.24 z 1984 r. ze zm.), tj. czy ukazuje się w Internecie za pomocą dźwięku lub dźwięku i obrazu;

Napisałem zatem we wniosku, że mój blog (tzn. moje „czasopismo”):

(…) będzie ukazywało się na stronie internetowej w formie tekstowej. Elementy audiowizualne zamieszczane na stronie będą jedynie w postaci plików graficznych (zdjęcia) lub odesłań (linków) do filmów lub plików dźwiękowych zamieszczonych na stronach internetowych (np. serwis YouTube).

Częstotliwość ukazywanie się „czasopisma” określiłem jako „nieregularną”.

W toku postępowania Sąd upewnił się jeszcze, czy mój blog ukazuje się w sposób periodyczny, na co odpowiedziałem jak niżej:

zgłoszony przeze mnie tytuł jest portalem internetowym (blogiem), zamieszczane w nim treści nie będą ukazywały się w jednolitych odstępach czasu, lecz nieregularnie, w formie odrębnych krótkich form literackich (tzw. posty), udostępnianych na blogu w miarę wolnego czasu wnioskodawcy.

Z uzasadnieniu postanowienia Sąd stwierdził zatem:

W piśmie z dnia 20 maja 2011 r. wnioskodawca jednoznacznie potwierdził, iż wnioskuje o zarejestrowanie portalu internetowego, a nie dziennika ukazującego się w Internecie. Portal internetowy nie podlega rejestracji na podstawie przepisów ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. prawo prasowe

Dlaczego więc złożyłem wniosek o wpis? Kwestia obowiązku rejestracji portali internetowych nie jest w jasny sposób rozstrzygnięta w orzecznictwie.

Kluczowe znaczenie dla problematyki rejestracji stron internetowych ma postanowienie Sądu Najwyższego z dnia 26 lipca 2007 r. sygn. akt IV KK 174/07, LEX nr 287505, w którym możemy przeczytać:

Ustawodawca wyraźnie i jednoznacznie stwierdza, że prasą są zarówno dzienniki i czasopisma, jak i „wszelkie istniejące i powstające w wyniku postępu technicznego środki masowego przekazywania (…) upowszechniające publikacje periodyczne za pomocą druku, wizji, fonii lub innej techniki rozpowszechniania” – art. 7 ust. 2 pkt 1 in fine pr.pr. W tej sytuacji jest rzeczą bezsporną, że dzienniki i czasopisma przez to że ukazują się w formie przekazu internetowego, nie tracą znamion tytułu prasowego, i to zarówno wówczas gdy przekaz internetowy towarzyszy przekazowi utrwalonemu na papierze, drukowanemu, stanowiąc inną, elektroniczną jego postać w systemie on line, jak i wówczas, gdy przekaz istnieje tylko w formie elektronicznej w Internecie, ale ukazuje się tylko periodycznie, spełniając wymogi, o których mowa w art. 7 ust. 2 pr.pr.

Prof. E. Ferenc-Szydełko w komentarzu do art. 7 ustawy prawo prasowe dostępnym w LEX-ie, odnosząc się do przywołanego wyroku SN, wywodzi, że:

Sąd stwierdził, że aktualizowana przynajmniej raz w roku sieciowa witryna jest prasą i zgodnie z art. 20 pr. pras. trzeba ją rejestrować.

Czy o to chodziło Sądowi Najwyższego? Wg mnie takiego wniosku nie można wysnuć z treści uzasadnienia postanowienia.

Sąd Najwyższy w podobnej sprawie wypowiedział się (piórem tego samego sprawozdawcy – prof. J. Sobczaka) w postanowieniu z dnia 15 grudnia 2010 r., sygn. akt III KK 250/10, LEX nr 784329, z którego wynika m.in., że:

Prasy ukazującej się w Internecie nie wolno utożsamiać (z witryną internetową). Ustawodawca nie nałożył obowiązku rejestracji na strony czy witryny internetowe a objął tym obowiązkiem jedynie prasę, a ściślej rzecz biorąc dzienniki i czasopisma.

Przekaz za pośrednictwem Internetu, jeżeli spełnia wymogi określone w treści art. 7 ust. 2 pkt. 1 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. – Prawo prasowe (Dz. U. Nr 5, poz. 24 ze zm.) jest prasą, a interwał czasowy w jakim się pojawia determinuje to, czy jest to dziennik, czy też czasopismo w rozumieniu art. 7 ust. 2 pkt 2 prawa prasowego.

Niestety z uzasadnienia obu wyroków nie wynika, na czym miałaby polegać owa periodyczność.

Moje zastrzeżenia budzi również dopuszczalność uznania stron internetowych za prasę z uwagi na formę przekazu. SN interpretuje w sposób rozszerzający przepisy prawa prasowego, co w sprawach karnych jest niedopuszczalne. Zgodnie z art. 7 ust. 2 pkt 2 i 3 ustawy prawo prasowe za dziennik lub czasopismo można uznać jedynie:

–        (ogólnoinformacyjny) druk periodyczny; albo

–        przekazem za pomocą dźwięku oraz dźwięku i obrazu.

Standardowa strona internetowa nie ukazuje się za pomocą dźwięku oraz dźwięku i obrazu, nie jest też drukiem. Może być, co prawda, uznana za prasę w rozumieniu art. 7 ust. 2 pkt 1 ustawy, ale obowiązek rejestracji dotyczy tylko dzienników i czasopism – a nie prasy w ogólności.

Dzięki odmowie wpisu do rejestru mam pewność, że państwo polskie nie chce, żebym został dziennikarzem.

Na marginesie jednak wskazuję, że bardzo ciekawy blog prowadzony przez prawników kancelarii Domański Zakrzewski Palinka został zarejestrowany jako czasopismo (vide stopka na wspomnianym blogu).

Przy okazji ważne zastrzeżenie – odmowa rejestracji mojego bloga nie znaczy, że przeciwko Tobie, drogi Czytelniku, nie może zostać wszczęte postępowanie karne.

Sąd Najwyższy w cytowanym postanowieniu z dnia 26 lipca 2007 r. stwierdził, że:

Konstytucyjna zasada lojalności państwa wobec obywatela wyraża się m.in. w takim stanowieniu i stosowaniu prawa, które pozwalają obywatelowi na podejmowanie działań w przekonaniu, że jeśli działania te będą zgodne ze stanowiskiem kompetentnych organów państwa, to nie narażą go na odpowiedzialność.

Jednak W. Górowski w glosie do tego orzeczenia (Państwo i Prawo z 2008 r. nr 6, s. 127 i n.) podnosi zastrzeżenia co do dopuszczalności powołania się na wspomnianą zasadę w przypadku, gdy odmowa rejestracji dotyczyła innego czasopisma, choć wniosek zgłoszony był przez tych samych wnioskodawców (autor zasadniczo nie zgadza się z oparciem rozstrzygnięcia wyłącznie o wspomnianą zasadę). Aby skorzystać z pozakodeksowego kontratypu (chyba tak to trzeba byłoby określić) wyłączającego ewentualną bezprawność prowadzenia konkretnego portalu bez rejestracji, trzeba zgłosić wniosek o jego rejestrację i mieć nadzieję na odmowę.

Chociaż klasyczne portale internetowe na gruncie obowiązujących przepisów – jak to stwierdził SO w uzasadnieniu postanowienia wydanego w mojej sprawie – nie podlegają rejestracji…

Ten wpis został opublikowany w kategorii prawo prasowe, Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s